5 legendarnych polskich szabel – którą wybierasz?

Wyobraźcie sobie, że historia Polski to jedno wielkie RPG. Są bohaterowie, zadania, lokacje i przedmioty specjalne. Wśród tych ostatnich – legendarne polskie szable. Którą z nich wybrałbyś dla siebie?

Oszczędziły je zawieruchy wojenne i do dzisiaj przypominają nam o czasach dawnej chwały. Ich oblicza powielane są w dziesiątkach książek, albumów i katalogów. Autentyczność niektórych jest wątpliwa, a mimo to przez kilkaset lat obrosły legendą godną swoich rzekomych właścicieli. Do poniższego wpisu wybrałem pięć serpentyn nieodłącznie związanych z naszą tradycją. Oto one:

Szabla Stefana Batorego

szabla
Szabla Stefana Batorego, fot. MWP Warszawa

Słynna szabla w typie polsko-węgierskim, która zgodnie z legendą przypisywana jest Stefanowi Batoremu, królowi elekcyjnemu panującemu w Rzeczpospolitej Obojga Narodów w latach 1576-1586. Jest jednym z najbardziej znanych reprezentantów swojego rodzaju – posiada otwartą rękojeść z trzonem wygiętym w kierunku ostrza oraz prosty jelec. Głownia o niewielkiej krzywiźnie zakończona jest piórem z młotkiem.

Jak przystało na królewską szablę – całość jest bogato zdobiona. Głowica wykonana jest ze srebra i pozłacana, rękojeść opleciona jest delikatnym srebrnym drucikiem – również pozłacanym. Jelec także obity jest srebrną pozłacaną blachą. Na zastawie znajduje się ornament przedstawiający lwa, widać na nim pozostałości złocenia. Okazale prezentuje się też pochwa z okuciami bogato zdobionymi ornamentami roślinnymi. Jest na co popatrzeć.

Jako ciekawostkę warto dodać, że oprócz Stefana Batorego właścicielem szabli był inny polski król – August II. Obecnie znajduje się ona w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, do których trafiła w latach dwudziestych ubiegłego wieku.

Szabla Jana III Sobieskiego ofiarowana do Loreto

Szabla JIII Loreto
Szabla Sobieskiego, fot. Muzeum XX. Czartoryskich

11 listopada 1673 roku przyszły król Rzeczpospolitej Obojga Narodów – Jan III Sobieski – odniósł jedno z najwspanialszych zwycięstw w historii naszego państwa. Rozbił wówczas wielotysięczną armię turecką pod Chocimiem. W podzięce za wiktorię Jan Sobieski wotował do Sanktuarium Maryjnego w Loreto zdobyczną karabelę. Legenda głosi, że na rękojeści znajdował się napis „Maria Loretana Ora Pro Nobis” i herb Janina. Historia tej szabli jest burzliwa i pełna zakrętów. Z Loreto zabrana została przez generała Henryka Dąbrowskiego, który zabiegał o odzyskanie polskich pamiątek z włoskiego Sanktuarium. Część badaczy twierdzi jednak, że to falsyfikat.

Tak czy inaczej szabla wędrowała z Dąbrowskim podczas kampanii napoleońskich, a następnie przekazana została Tadeuszowi Kościuszce. Z jego rąk trafiła do Świątyni Sybilli. W 1939 szabla, ukryta w Pałacu w Sieniawie, została obłupiona ze szlachetnych kamieni oraz połamana. Jej resztki udało się jednak odzyskać i dzisiaj jest częścią zbiorów Muzeum XX. Czartoryskich.

Szabla Józefa Poniatowskiego

szabla
Szabla Józefa Poniatowskiego, fot. MWP Warszawa

Orientalna serpentyna będąca własnością księcia Józefa Poniatowskiego. Wieść niesie, że naczelny wódz wojsk Księstwa Warszawskiego otrzymał ją jako prezent od samego Napoleona, chociaż bardziej prawdopodobna wersja wskazuje na któregoś z francuskich marszałków. W czasach napoleońskich noszenie podobnych szabel było popularne wśród oficerów – było to następstwo wyprawy Napoleona do Egiptu.

Charakteryzowały się one wąskimi damasceńskimi głowniami, otwartymi rękojeściami i bogatymi zdobieniami w obrębie pochew i opraw. Ten konkretny egzemplarz wykonany został najprawdopodobniej w Europie na wzór wschodnich oryginałów.

Po śmierci Poniatowskiego w bitwie pod Lipskiem szabla trafiła do jednego z jego adiutantów. Po wielu latach odziedziczył ją jego wnuk, pastor Emanuel West. Odkupił ją od niego hr. Władysław Plater i przekazał jako dar do Polskiego Muzeum Narodowego w Raperswilu, skąd ostatecznie trafiła do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.

Szabla Karola Kality ps. Rębajło

kalita
Szabla Kality, fot. MWP Warszawa

 

Karol Kalita de Brenzenheim był jednym z najsłynniejszych dowódców powstania styczniowego. Swoją wojenną ścieżkę rozpoczął jednak znacznie wcześniej – już podczas powstania węgierskiego (1848) tłukł Austriaków i Rosjan. Po upadku powstania został siłą wcielony do armii austriackiej, z której zbiegł na wieść o wybuchu powstania styczniowego. W jego trakcie wyróżnił się swoimi umiejętnościami – jego oddziały nigdy nie zostały rozbite. Zwyciężył Rosjan m.in. pod Mierzwiłem, Lubienią czy Iłżą. Po upadku powstania wyemigrował do Turcji, jednak już w 1871 roku wrócił do Galicji.

Karol Kalita jako jeden z niewielu powstańców styczniowych dożył wyzwolenia Polski. Zmarł w 1919 roku. W polski muzeach znajdują się dwie szable będące niegdyś jego własnością. Ta prezentowana powyżej przechowywana jest w Muzeum Wojska Polskiego. Jest to austriacka szabla kawaleryjska wz. 1850. Głownia wykonana jest z damastu, po stronie zewnętrznej znajduje się wizerunek Tadeusza Kościuszki i data 1794, poniżej wiersz:

W twoją dzielną dłoń,
Wdzięczni bracia dają broń,
Bij jak dotąd dzielnie wroga,
Za ojczyznę – w imię Boga.

Na drugiej stronie widnieje wizerunek Matki Boskiej oraz napis „Pod Twoją obronę uciekamy się” oraz dedykacja „Dzielnemu Rębajle, życzliwi rodacy, 1864”.

Szabla Władysława Sikorskiego

szabla
Szabla Sikorskiego, fot. MWP Warszawa

Ta nieregulaminowa szabla jest jedną z najbardziej znanych przykładów polskiej broni reprezentacyjnej. Sikorski otrzymał ją od swoich żołnierzy w czerwcu 1920 roku. W okresie 1919-1920 Sikorski dowodził 9. Dywizją Piechoty, a później Grupą Poleską. Jej trzonem była właśnie ta dywizja. Szabla była podarunkiem od 22-go Pułku Piechoty. Jej najbardziej charakterystyczna część to rękojeść, stylizowana na głowę orła w koronie. Na pochwie znajdują się inicjały właściciela.

Obecnie szabla Sikorskiego jest jedną z najchętniej kopiowanych polskich serpentyn. Jej reprodukcje można znaleźć w każdym sklepie zajmującym się dystrybucją broni. Żadna z kopii pod względem urody nie może jednak równać się z oryginałem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.